Bywa ,że kiełkuje w naszych sercach niczym małe ziarenko ,powoli rośnie.
Pojawia się w naszym życiu bez pytania i zmienia je na tyle ,że nie chcemy więcej żyć bez "drugiej połówki".Spotka nas prędzej czy póżniej i to od nas zależy jak ją przeżyjemy.
Stopniowo poznając drugą osobę ,przeżywając różne sytuacje w życiu uświadomiłam sobie co tak naprawdę czuje do tej drugiej osoby.
Dla mnie miłość to przed wszystkim bycie z drugą osobą wszystkim co się wydarzy w życiu.
Stan ,w którym dostajemy skrzydła i zaczynamy latać. Wspieranie jej i mimo wszystko.A kiedy druga osoba postanowi odejść pozwolić jej.Kochając drugą osobę chcemy dla niej/niego najlepiej.
Jeśli kochacie kogoś doceniajcie każdą chwilę razem spędzoną. Nie wiadomo kiedy możecie ją/jego stracić.Uwierzcie mi najgorsze uczucie w życiu to strata tej właśnie osoby.
Wiem co mówię ,bo sama to przeżyłam.
Ten wpis dedykuje wszystkim moim przyjaciołom zwłaszcza tej osobie ,która zainspirowała mnie do napisania tego postu. Dziękuję za wasze wsparcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz